Magda schodziła przodem, Paweł szedł tuż za nią. Dziewczyna ponętnie kręciła biodrami, nie miał wątpliwości, że to próba prowokacji z jej strony. Rzeczywiście - wyglądała bardzo prowokująco - wciąż miała na sobie te buty na wysokim obcasie. Normalnie nie czekałby ani chwili, tylko złapał za rękę, posadził na schodach, rozsunął nogi i uprawiał z nią najbardziej spontaniczny i bezwstydny seks jaki tylko można sobie wyobrazić. Miała cudowne ciało - jędrne pośladki, doskonałą figurę, płaski brzuch, zgrabne nogi i piersi. Jednak ledwie starczyło mu siły na fantazjowanie po tym, co przed chwilą zrobił z Moniką, nie mówiąc już o tym, żeby minutę później być w stanie zająć się Magdą. Takie rzeczy zdarzają się chyba tylko w filmach porno... „Choćbyś nie wiem jak kręciła tyłkiem i tak nie mam siły żeby Cię przelecieć” - przemknęło mu przez myśl. Nie wiedział co go podkusiło - może to ten wypity alkohol, albo ta atmosfera, wszystko co się stało... Powtórzył to na głos!
- Że co proszę? - Magda odwróciła się zdziwiona
- Wybacz, nie wiem czemu to powiedziałem...
- Przecież się nie obrażę, a poza tym nie dziwię się, dałeś z Moniką niezły pokaz - uśmiechnęła się - swoją drogą niezła agentka z tej twojej siostrzyczki, sama nie wpadłabym na pomysł z tym szantażem...
- Tak, miewa czasem głupawe pomysły
- Głupawe? Ty masz wobec niej dług wdzięczności, gdyby nie ona do teraz starałbyś się Monikę przekonać a i tak w końcu musiałbyś odpuścić! Dobrze Ci radzę, przestań ją traktować jak dziecko...
- Może masz rację...
Prawie kończyli rozmawiać wchodząc do łazienki. Weszli razem pod prysznic, Paweł odkręcił wodę, przyjemny, gorący strumień zalał ich ciała. Namydlił dłoń i zaczął nią przesuwać po swoim członku. Magda chwyciła go za rękę. „Poczekaj” - powiedziała - „Ja to zrobię”. Namydliła swoją dłoń i po chwili jej zgrabne paluszki smagały jego męskość. Poczuł przyjemne mrowienie w tym miejscu, wciąż jednak minęło zbyt mało czasu by ponownie był gotów. Całowała go namiętnie w usta, w szyję, kierowała się w dół. Wytyczała trasę swoimi gorącymi, namiętnymi wargami wzdłuż klatki piersiowej, brzucha, pochyliła się i przykucnęła przed nim. Zaczęła delikatnie smagać jego zmęczoną jeszcze męskość końcówką języczka, wzięła go do ust i delikatnie ssała przez jakiś czas, nie poczuła jednak wbrew swoim oczekiwaniom, jak zaczyna pęcznieć w jej ustach. „Spróbujemy inaczej” - pomyślała. Wstała i odwróciła się tyłem do chłopaka, pochyliła się nieco i przylgnęła do jego bioder swoimi jędrnymi pośladkami. Nakierowała jego dłonie tak, aby objął nimi jej piersi i kazała mu je delikatnie masować. Sama zaczęła delikatnie kręcić biodrami ocierając pupą o jego męskość. Wyglądała przy tym naprawdę bezwstydnie i lubieżnie, jej całe ciało pulsowało przy każdym ruchu, do tego zmysłowym głosem zadawała mu rozmaite bezwstydne pytania. To był strzał w dziesiątkę - wobec tego żaden chłopak nie mógł pozostać obojętny - czuła jak jego członek twardnieje wpinając się w jej pupę, ocierając się o muszelkę. Znów przyklęknęła przed nim i zaczęła go ssać, robiła to jednak dosłownie przez moment, bo w chwilę potem wyszła spod prysznica i usiadła na pralce, jak wcześniej Monika. Rozsunęła nogi i zdecydowania kazała mu się pieścić. Przywarł do niej wargami, smagał łechtaczkę językiem, wciskał do środka, pomagał sobie językiem. Nie mógł jednak długo wytrzymać, po kilku minutach wstał, nakierował swojego penisa i wbił się mocno w dziewczynę. Jej piersi podskakiwały przy każdym uderzeniu, objął je i zaczął masować. Magda słodko pojękiwała, jednak w końcu krzyknęła:
- Dość! - nie zareagował, więc mocno go odepchnęła
- Co się stało? - zapytał zdezorientowany - Zrobiłem coś nie tak?
- Ależ oczywiście, że nie, byłeś cudowny
- Więc o co chodzi?
- Przyszłam tutaj z Tobą żeby ponownie doprowadzić Cię do stanu użyteczności, co sobie pomyśli reszta, gdy wrócisz na górę z oklapniętym? Stwierdzą, że albo nie dałam sobie rady, albo że Ty nie masz już siły.

Znów szli po schodach, tym razem w górę. Magda znów ponętnie kręciła pupą, jednak teraz musiał naprawdę powstrzymywać przed zmaterializowaniem myśli błądzących mu po głowie. Już od dołu dobiegały ich uszu rozkoszne jęki.

- Aśka? Co Ty do cholery wyprawiasz?! - nie mógł uwierzyć własnym oczom. Na podłodze uklęknął, a raczej przykucnął Krzysiek, z kolanami wygiętymi w ten sposób, że właściwie siedział na swoich łydkach. Na jego kolanach również „klęczała” Joanna z szeroko rozłożonymi nogami, nabrzmiała męskość chłopaka znikała w jej muszelce, na przemian szybko podskakiwała lub unosiła się i opadała. Krzysiek jedną ręką masował jej piersi, drugą smagał łechtaczkę. Całował ją w szyje i kark, co chwilę ich usta spotykały się wymieniając namiętne pocałunki. Tuż obok w tej samej pozycji kochali się Kaśka i Robert. Monika - najwyraźniej ciągle jeszcze zmęczona po nowym doświadczeniu siedział obok delikatnie obierając palcami o swoją kobiecość. Po około minucie odezwał się kolejny osobliwy dźwięk z komputera i obydwie dziewczyny dosłownie wyskoczyły do góry, szybko zrobiły kilka kroków i zamieniły się partnerami. Paweł patrzył na siostrę oszołomiony - była wręcz bezwstydna, głośno jęczała i prosiła o więcej, pozwalała im się dotykać. Stał jak zahipnotyzowany, z tego stanu wyrwał go kolejny dźwięk oznaczający koniec zabawy.
Na lekko chwiejących nogach Joanna podeszła do komputera by wylosować kolejne zadanie. Tym razem ilustracją nie był rysunek, a zdjęcie. Naga kobieta leżała na stole z rękami skutymi kajdankami i szeroko rozłożonymi, również związanymi nogami. Tekst głosił: „Aśka przez najbliższe pół godziny zostanie przywiązana do stołu i oddana do wyłącznej dyspozycji reszty graczy. Życzę udanej zabawy”. Serce zabiło jej szybciej.

- Widzę, że właśnie odkryłaś co to jest bondage - zaśmiała się Magda pochylając się nad nią
- Nie bój się, nie będzie wcale tak strasznie - dodała Kaśka

Zanim zdążyła cokolwiek odpowiedzieć Krzysiek i Robert z głośnym krzykiem: „Dawajcie ją tutaj” chwycili dziewczynę i położyli ją na stole. Była lekko przestraszona, jednak ciekawa jednocześnie i nie sprzeciwiała się, gdy na każdym z nadgarstków zaciskał się pasek od spodni, końcówki pasków zostały przywiązane do nóg stołu. Panowie ustawili ją tak, że leżała z szeroko rozłożonymi nogami, dotykającymi ziemi, które unieruchomili przywiązując każdą z nich do nóg stołu na którym leżała. Ponieważ panów było tylko trzech Kaśka zdjęła pasek, który do tej pory miała na sobie i osobiście pomogła w unieruchamianiu Asi, która nieco podenerwowana i niepewna, jednak bardzo ciekawa tego co się wydarzy leżała wyprężona na stole. Pierwsze podeszły do niej dziewczyny, Monika uklękła przed pięknie wyeksponowaną muszelką i zaczęła smagać ją końcówką języka, całować i dotykać palcami, by w końcu wsunąć jeden, a potem dwa do środka. Dziewczyna jęczała przez chwilę, ale bardzo szybko Kaśka zamknęła jej usta soczystym, długim pocałunkiem. Monika z początku nieśmiało, potem z coraz większą chęcią zajęła się biustem Joanny, najpierw masowała go delikatnie, by zaraz potem robić to mocniej, aż w końcu zaczęła przyszczypywać jej sutki, w końcu jęknęła z bólu - wszyscy wiedzieli, że w ten sposób Monika odgrywa się za numer z ubraniami, chociaż nie robiła tego zbyt długo, bo w końcu na dobrą sprawę miała wobec niej swoisty dług wdzięczności, chociaż oczywiście nie miała zamiaru się do tego przyznawać - gdyby nie ona, nie zdobyłaby dzisiaj tego nowego, bardzo ciekawego doświadczenia. Kiedy Magda się odsunęła jej miejsce zajął Robert. Przez chwilę pieścił Joannę ustami, by w końcu podnieść się i wbić się w nią brutalnie. Dziewczyna jęknęła. Chłopak zanurzał się w niej cały czas. Paweł patrzył na to nie wiedząc co powinien zrobić - z jednej strony czuł, że powinien to przerwać, z drugiej wiedział, że wszystko to dzieje się z jej przyzwoleniem i że sama się o to prosiła, wiedział również, że sam nie ma szans, żeby to powstrzymać. Magda najwyraźniej zauważyła jego wątpliwości, ponieważ podeszła do niego, pocałowała namiętnie i zaczęła muskać jego męskość opuszkami palców.

- Nie martw się, nic jej nie będzie - powiedziała, po czym błyskawicznie przykucnęła przed nim, wzięła go do ust i zaczęła bezwstydnie ssać. Znikał niemal cały w jej ustach, robiła kółka językiem, muskała go soczystymi Wagrami. Była w tym całkowicie bezwstydna i zdecydowana. Przestała natychmiast, zajęła pozycję na czworaka na podłodze, po czym przycisnęła głowę do ziemi, wypinając pupę. Na to zaproszenie Paweł czekał, natychmiast wbił się w nią, objął dłońmi w biodrach i wbijał się w nią mocnymi, szybkimi ruchami. Po kilku minutach zarządziła zmianę pozycji, jednak zażyczyła sobie, że nie może z niej wychodzić. Delikatnie położył się na ziemi, a ona uniosła się zajmując pozycję „odwróconego jeźdźca”. Podskakiwała i kręciła biodrami, by po chwili lekko unieść się do góry i zacząć delikatnie obracać w drugą stronę, chociaż jego penis wciąż tkwił w jej muszelce. Gdy była już odwrócona przodem dno niego znów opadła i zaczęła kołysać biodrami oraz podskakiwać, chwycił jej piersi i zaczął masować. Kochali się w tej pozycji dłuższą chwilę, aż dopadł ją potężny orgazm, wyprężyła swoje nagie ciało do tyłu i głośno krzyczała, on osiągnął ten stan chwilę później - zdążył wyjść z niej, ułożyć ją na podłodze i eksplodować wprost na jej brzuch i piersi. Zmęczeni leżeli na podłodze wsłuchując się w jęki Joanny. Z cała pewnością przeżywała już nie pierwszy orgazm. Nagle coś błysnęło, w pierwszym momencie Asia nie zwróciła na to najmniejszej uwagi. Wszyscy pozostali wiedzieli za to, że to Monika zrobiła właśnie je kilka zdjęć. Robert stał z drugiej strony stołu pozwalając jej lizać swoją męskość. Już po jego twarzy było widać, że długo nie wytrzyma - i nie wytrzymał. Eksplodował nagle Wprost na biust dziewczyny, oraz po części na jej twarz. Zaraz potem zaczął finiszować Krzysiek, wysunął się z niej eksplodując na jej brzuch. Dopiero wtedy zauważyła, że Monika robi jej zdjęcia. Odruchowo chwiała się wyrwać z więzów, jednak musiała patrzeć jak dziewczyna podłącza aparat do laptopa leżącego teraz na podłodze i wysyła zrobione zdjęcia na swojego maila.

- Co Ty wyprawiasz do cholery? Pojebana jesteś? Co z tym chcesz zrobić? - krzyczała
- To zależy od Ciebie - odpowiedziała Monika - jeśli będziesz grzeczna nie pokażę ich twoim rodzicom
- Nie odważysz się...
- Chcesz się przekonać - uśmiechnęła się zarazem niewinnie i szyderczo. Po czym wszyscy zaczęli się śmiać.
- Proszę, nie rób głupstw - powiedziała Joanna ze strachem w głosie
- Nie martw się, zwyczajnie gdy spotkamy się następnym razem będę miała dla Ciebie specjalne zadanie i lepiej dla Ciebie, żebyś się na nie zgodziła
- Następnym razem? - zapytali niemal jednocześnie Paweł i Joanna.
- Za jakieś dwa tygodnie, tak samo jak się umawialiśmy. Chyba nikt nie ma nic przeciwko, żeby Joanna się do nas przyłączyła?

Wszyscy przytaknęli, tylko Paweł nie wiedział co powiedzieć. Jednak zdecydował się nie sprzeciwiać...