Poznałam go na przyjęciu u mojej siostry. Ewa zawsze zapraszała na swoje imprezy masę ludzi, których nawet dobrze nie znała, ale dzięki temu każda impreza była naprawdę wyjątkowa. Tak też trafił tam Edward, a ja mogę być tylko wdzięczna losowi za to, że dane mi było spotkać takiego mężczyznę. Edward uwielbia seks w każdej postaci i wcale się z tym nie kryje. Co więcej, padająca z jego ust pikantna propozycja wydaje się tak naturalna, że chyba żadnej kobiecie nie przyszłoby do głowy mu odmówić. Ja nie wahałam się wcale i już po dwudziestu minutach znajomości wylądowaliśmy w łóżku, a na samo wspomnienie tego pierwszego razu jeszcze dziś robi mi się mokro. Od tamtego czasu spotykamy się regularnie, raz w tygodniu. Łączy nas tylko seks, ale słowo „tylko” jest tu wyjątkowo nie na miejscu, bo każde spotkanie z Edwardem to niezapomniane przeżycie .
Jak w każde sobotnie popołudnie, czekałam na wiadomość od mojego kochanka. Ciekawa byłam, jakie tym razem będzie miejsce naszego intymnego spotkania. Gdy pod mój dom zajechała luksusowa limuzyna, serce zabiło mi żywiej. Zapowiadało się coś naprawdę ekscytującego! Po chwili u mojego progu stał kierowca, wręczając mi jakiś pakunek. W środku było kilka ciuszków i karteczka: „Włóż to dla mnie”. Oczywiście zrobiłam to natychmiast.
Kuse niebieskie wdzianko ledwie zakryło mi biust, a długość spódniczki mogłaby przyprawić o atak serca niejednego staruszka. Pończochy i szpilki dopełniały wyzywającego wizerunku. Przejrzałam się w lustrze i musiałam przyznać, że wyglądam cholernie nieprzyzwoicie. Edward będzie zachwycony!
Limuzyna zawiozła mnie do położonej na skraju miasta willi. Drzwi otworzył muskularny młodzieniec ubrany jedynie w skąpe skórzane majteczki, ciężkie buty i obrożę na szyi. Kiedy zapytałam o Edwarda, poprowadził mnie przez salę barową, w której kilku mężczyzn w drogich garniturach sączyło drinki, a za barem stała wysoka blondynka dumnie prezentująca nagie piersi. Przeszliśmy do długiego korytarza, a ja zastanawiałam się, jak to możliwe, że mieszkam tyle lat w Warszawie i nie słyszałam o tym klubie. Mój przewodnik otworzył masywne drzwi i po chwili znalazłam się w niezwykłym pomieszczeniu. Ciemne, jakby popękane ściany pokoju, zwisające z sufitu łańcuchy i sznury robiły niesamowite wrażenie. Efektu dopełniało obite skórą łoże, które kształtem przypominało trumnę. Edward czekał na mnie na środku pokoju. Spojrzałam na niego i po raz kolejny mogłam przekonać się, jak nietuzinkowym jest mężczyzną. Jego umięśniony tors obleczony był w niezwykły gorset, zwieńczony na szyi czymś w rodzaju obroży. Na nogach miał czarne siatkowe rajstopy oraz ciężkie buty. I choć niektóre elementy jego stroju kojarzyć się mogły z uległością, Edward wyglądał niezwykle władczo. Wrażenie to pogłębiały jeszcze jego wyeksponowane dorodne genitalia. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że w pokoju jest ktoś jeszcze. Nieopodal łoża, malowniczo opleciona zwisającym z sufitu łańcuchem, stała brunetka o egzotycznej urodzie. Edward powiedział, że ma na imię Sonia i tej nocy będzie naszą seksualną niewolnicą. Usłyszawszy to, chciałam od razu ściągnąć z niej bieliznę i pieścić jej piękne ciało, ale Edward mi na to nie pozwolił. Najpierw miałam zająć się nim, a piękna Sonia miała potulnie czekać na swoją kolej.
Edward ułożył się wygodnie na niezwykłym łożu i zaczął masować swój okazały penis, patrząc na mnie wyczekująco. Posłusznie nachyliłam się nad jego kroczem i chwyciłam grubego kutasa w swoją dłoń. Czując, jak rośnie pod wpływem posuwistych ruchów mojej ręki, całowałam i lizałam pieszczotliwie purpurową żołądź. Spojrzałam na Sonię. Patrzyła na obrabianego przeze mnie kutasa i miała wyraźną ochotę sama go posmakować. Sięgnęłam ku niej ręką, aby sprawdzić, czy ma już mokro w majtkach, ale Edward krzyknął na mnie ostro. Surowo zabronił także samej dziewczynie dotykać się gdziekolwiek. Mogła tylko stać i patrzeć. Ja zaś delektowałam się dalej ogromnym kutasem w mojej buzi, oplatając go językiem i czując, jak uderza o moje podniebienie. W pewnym momencie to Edward przejął inicjatywę, przytrzymując moją głowę i podrzucając biodra do góry. Posuwał mnie w usta tak szybko, że ledwie mogłam oddychać. Wreszcie, usatysfakcjonowany, wyjął ptaka z moich ust i pozwolił mi zająć się Sonią, ale wciąż nie wolno mi było dotykać jej krocza. Pocałowałam dziewczynę, a ta wpiła się żarłocznie w moje usta, mogąc choć w ten sposób dać upust nagromadzonemu podnieceniu. Zsunęłam jej biustonosz i chwyciłam w dłonie jej nabrzmiałe pożądaniem piersi. Jęknęła głośno z wdzięczności, tuląc się do mnie. Pieściłam jej jędrne cycuszki i czułam, jak dziewczyna drży coraz bardziej. Kiedy zaczęła szybciej oddychać, na polecenie Edwarda przerwałam pieszczoty, a Sonia znów mogła tylko stać nieruchomo i czekać, aż któreś z nas się nią zajmie. Świadomość jej udręki tylko wzmogła moje podniecenie. Czując, jak moja cipa płonie z pożądania, zrzuciłam spódnicę i dosiadłam Edwarda. Kiedy twardy kutas wbił się we mnie, stęknęłam głośno z zadowolenia. Uniosłam się nieco i znów opuściłam, czując jak gruby chuj cudownie rozpycha ścianki mojej pochwy. Podskakiwałam jak opętana na wielkim tłoku wdzierającym się w moje ciało, dysząc ciężko, wijąc się i jęcząc.
Edward cudownie podbijał biodrami, zwiększając moją rozkosz. Sonia tymczasem pojękiwała cicho, nie mogąc ugasić żaru, jaki czuła w swoim wnętrzu. Jej uda drżały coraz mocniej, nadal jednak posłusznie trzymała ręce z dala od swojej cipki. Edward, widząc to, pozwolił jej wreszcie sobie ulżyć. Dziewczyna natychmiast wsadziła dłoń w majtki i zaczęła pocierać swoją nabrzmiałą cipę. Patrzyłam, jak na jej twarzy maluje się ogromna ulga i czułam że sama zbliżam się do orgazmu. Edward to wyczuł i przytrzymał moje biodra, abym nie mogła przyspieszyć. Szepnął coś do dziewczyny i po chwili poczułam,
jak między moje pośladki wciska się jej ruchliwy języczek, nawilżając wejście do pupki. Wkrótce w mój odbyt wbił się palec dziewczyny, a zaraz po nim drugi. Gdy zaczęła nimi poruszać, Edward przyspieszył swoje pchnięcia. Poczułam, jak ścianki obu moich dziurek ogarnia nagły skurcz, a fala gorąca przenika moje ciało od stóp do głów. Zadygotałam gwałtownie i osunęłam się wyczerpana rozkoszą. Edward wyszedł ze mnie i zajął się Sonią. Ten facet był chyba ze stali! Położył dziewczynę na plecach i przyklęknąwszy nad jej twarzą, wepchnął jej kutasa w usta. Patrzyłam zachwycona, jak ogromny ptak znika całkowicie w jej słodkiej buzi. Edward zaczął poruszać biodrami, a jego ciężkie jądra obijały się rytmicznie o podbródek dziewczyny. Postanowiłam przyłączyć się do zabawy. Usadowiłam się między rozwartymi udami dziewczyny i patrzyłam z zachwytem na jej soczyste, zaczerwienione wargi sromowe. Pod wpływem impulsu klepnęłam otwartą dłonią w jej cipę. Sonia jęknęła z bólu i zaskoczenia, ale mnie to tylko jeszcze bardziej podnieciło. Uderzyłam po raz drugi i trzeci, tym razem mocniej. Jęki dziewczyny nasiliły się, a spomiędzy jej nabrzmiałych warg spłynęła kropla soczku. Postanowiłam go posmakować. Rozchyliłam różowe płatki i wsunęłam język głęboko do jej cipki. Sonia pod wpływem pieszczoty wysunęła biodra do przodu, stękając rozkosznie. Odszukałam językiem jej łechtaczkę i zaczęłam ją lizać i ssać. Zduszone pojękiwania przybrały na sile, a jej piękne ciało uniosło się w nagłym spazmie rozkoszy. Spijałam łapczywie jej soki wypływające z rozpalonego wnętrza. Edward tymczasem opuścił gościnne usta dziewczyny i kazał jej ustawić się na czworakach. Sonia posłusznie wypięła się, a Edward załadował kutasa w jej mokrą cipę. Zaczęła się szaleńcza jazda. Gwałtowne ruchy bioder Edwarda mocno potrząsały dziewczyną. Pierwszy raz mogłam obserwować mojego kochanka w akcji i musiałam przyznać, że prezentował się imponująco. Jego masywne uda pracowały z niesamowitą siłą, wielki kutas czynił spustoszenie w jej szparce, a ona sama poruszeniami bioder ochoczo wychodziła mu naprzeciw. Obserwowanie, jak Edward rucha tę dziewczynę niesamowicie mnie rozpaliło. Musiałam sobie ulżyć. Patrzyłam na nich i masowałam napęczniałą z żądzy cipę. Edward tymczasem wyjął kutasa z rozgrzanej pochwy dziewczyny i wbił się brutalnie w jej odbyt. Grymas bólu wykrzywił jej piękną twarz, ale nie cofnęła bioder. Edward napierał nieubłaganie, pławiąc się w rozkosznym cierpieniu swojej kochanki. On sam był już bliski zaspokojenia. Oboje dyszeli ciężko i miotali się konwulsyjnie. Po serii wyjątkowo silnych pchnięć Sonia zaczęła wić się rozpaczliwie, a z jej gardła wydarł się ochrypły krzyk. Wtedy Edward gwałtownie wycofał się z niej, a dziewczyna nadstawiła swoją twarz i lśniące od potu piersi. Struga gęstej, białej spermy zalała jej piękną buzię i dorodny biust. Widząc to, rzuciłam się zachłannie na zbryzgane nasieniem ciało dziewczyny. Uwielbiałam smak spermy, a ta, zlizywana z jędrnego kobiecego ciała, smakowała wprost wyśmienicie. Wylizując dokładnie mokre cyce Sonii pomyślałam, że warto byłoby dzisiejszą zabawę powtórzyć. Z drugiej strony jednak ciekawa byłam, co też mój kochanek wymyśli następnym razem. Tak czy inaczej, już teraz nie mogłam doczekać się kolejnej sobotniej nocy z Edwardem...